Claire przypomniała sobie publiczny wizerunek Victorii — gale, przecinanie wstęg, okładki magazynów.
Przypomniała sobie też, że Victoria ani razu nie poprosiła, by wziąć Avę albo Liama na ręce.
Claire zadzwoniła do prawniczki poleconej jej przez jedną z matek z internetowego forum dla rodziców bliźniąt: Niny Patel, kobiety po trzydziestce, o bystrym spojrzeniu i głosie, który nie marnował słów.
Nina przejrzała dokumenty Hale’ów i zmarszczyła brwi.
„Tu nie chodzi o ochronę Ethana” — powiedziała.
„Chodzi o kontrolowanie ciebie.”
„Dlaczego?” — zapytała Claire, kołysząc Liama, gdy marudził.
Nina stuknęła w klauzulę poufności.
„Bo ktoś boi się, że zaczniesz mówić.”
„Mówić o czym?”
Nina spojrzała Claire prosto w oczy.
„To właśnie ustalimy.”