Claire Morgan po raz pierwszy zrozumiała, jak wielką władzę ma Victoria Hale, w noc, kiedy rodziła.
Sala porodowa w prywatnym szpitalu na Manhattanie pachniała środkiem odkażającym i drogimi kwiatami — orchideami, które ktoś ułożył niczym rzeźbę.

Claire była wyczerpana, jej włosy były wilgotne od potu, a dłonie drżały, gdy pielęgniarka położyła jej na piersi dwa maleńkie zawiniątka.