Mój mąż wszedł do domu wściekły

Alex otworzył drzwi drżącą ręką.

Dwóch mężczyzn i kobieta stali przed nami. Ubrani prosto, ale pewnie. Ludzie, którzy nie podnoszą głosu, bo nie muszą.

„Dobry wieczór” – powiedziała kobieta. „ZUS i komornik. Dostaliśmy zgłoszenie”.

Alex spojrzał na mnie, a potem na nich.
„To pomyłka” – wyjąkał. „To musi być pomyłka”.