Mój syn i jego żona poprosili mnie, żebym zajął się ich dwumiesięcznym dzieckiem, podczas gdy poszli na zakupy. Ale bez względu na to, jak go trzymałem lub próbowałem uspokoić, wciąż płakał niekontrolowanie. Natychmiast wiedziałem, że coś jest nie tak. Kiedy podniosłem jego ubranie, żeby sprawdzić pieluszkę… zamarłem. Było tam coś… coś niewiarygodnego. Moje ręce zaczęły drżeć. Wziąłem go i natychmiast ruszyłem do szpitala.

Daniel zmarszczył brwi.

„To nie ma sensu,” powiedział.

„Niania była sama z nim.”

„Czy jesteś pewny, że była sama?” zapytałem.

Megan zawahała się.

Potem powiedziała cicho:

„…przyprowadziła swoją córkę raz.”

Moje serce przestało bić.

„Jej córkę?”

„Tak,” odpowiedziała Megan. „Małą dziewczynkę. Może cztero- lub pięcioletnią. Przyprowadziła ją pewnego popołudnia, bo nie mogła znaleźć opiekunki.”

Czułem, jak kawałki zaczynają się układać w moim umyśle.

„Czy ta dziewczynka była w pobliżu Noaha?”

Megan powoli skinęła głową.

„Bardzo lubiła dzieci. Cały czas prosiła, aby móc go przytulić.”

„Czy kiedykolwiek go przytuliła?”

Megan pokręciła głową.