Instynkt ojca
Spokojnym głosem powiedziałem:
—Ach, chyba zostawiłem szarlotkę za długo w piekarniku. Sprawdzę, czy się nie przypaliła.
W kuchni zamknąłem drzwi i w ciszy wyjąłem telefon, dzwoniąc pod numer alarmowy:
—Tu David, Willow Lane 1824 —wyszeptałem—. Myślę, że moja córka jest w niebezpieczeństwie przez mężczyznę, którego przyprowadziła do domu. Proszę, wyślijcie kogoś natychmiast. Ja zajmę się jego odciągnięciem.
Dyspozytorka zapewniła mnie, że funkcjonariusze przyjadą za kilka minut. Wziąłem głęboki oddech i wróciłem do stołu.
—Mark, chcesz szarlotkę z lodami? —zapytałem, jakby nic się nie stało.
Uśmiechnął się sztywno. Emily wstała, żeby wyjąć lody z zamrażarki, a gdy przechodziła obok mnie, wyszeptałem: