Rachel stuknęła palcem w mój telefon, gdy się włączał. „Zadzwonię do opieki społecznej dla dorosłych”.
Sapnęłam. „Rachel, proszę…”
Zmiękła na tyle, żeby ścisnąć moją dłoń. „Mamo, kocham cię. Ale to nie jest zwykły »rodzinny dramat«. To nadużycie finansowe”.
Oczy Vanessy rozszerzyły się. „Doniosłabyś na żonę własnego brata?”
„Chciałabym chronić moją matkę” – powiedziała Rachel.
Vanessa rzuciła się po teczkę. Rachel ją schowała. „Nie.”