Odszedł, nie mówiąc nic więcej.
Dziś nie jestem już zapraszany na ich kolacje. Ani na ich uroczystości. Ani na ich zdjęcia.
Ale jestem spokojny.
Nauczyłem się, że prawdziwa miłość nie oznacza, że pozwalam się deptać.
Czasami największym darem, jaki możesz komuś dać, jest odebranie mu wsparcia, aby nauczył się stać na własnych nogach.
A ja, po całym życiu poświęceń, w końcu nauczyłem się szanować siebie.