Na imprezie nikt nie chciał tańczyć z japońskim milionerem

Julia podeszła do jego stolika miarowym krokiem, wiedząc, że każdy niewłaściwy gest może sprawić, że jeszcze bardziej zamknie się w sobie. Kenji spojrzał na nią z tą samą obojętnością, ale w jego oczach dostrzegła lekką ciekawość, niczym iskierkę światła wśród czarnych chmur jego samotności.

Wiedziała, że ​​muszą zacząć od czegoś prostego, czegoś, co da się zrozumieć bez słów. Uśmiechnęła się do niego lekko i cicho, mówiąc kilka słów po japońsku, zaprosiła go do tańca.