„Natychmiast wezwij właściciela!” krzyknął mój
Elaine czekała przy oknie z widokiem na basen, ręce złożone, postawa idealna.
Bez Richarda obok wyglądała mniejsza. Gdy Oliver podszedł, podniosła podbródek, potem zadrżał.
„Nie spałam,” powiedziała, jakby to tłumaczyło wszystko.
Oliver nie usiadł. „Dlaczego tu jesteś?”
Przełknęła ślinę. „Bo widziałam cię w tym holu i zrozumiałam, że już nie prosisz. Decydowałeś. A ja… nie jestem do tego przyzwyczajona.”
„O to właśnie chodzi,” powiedział Oliver.
Oczy Elaine lśniły kontrolowaną emocją. „Twój ojciec jest wściekły,” przyznała. „Ale jest też przestraszony.