Za jego rodzicami ochroniarze nieco się rozluźnili, czekając na instrukcje, które już nie należały do Richarda Vance’a.
Richard odzyskał głos pierwszy. „To niedorzeczne” — warknął. „Oliver, powiedz mu, kim jesteśmy.”
Oliver spojrzał na menedżera. „Moi rodzice są gośćmi?” zapytał.
„Tak, proszę pana” — odpowiedział menedżer. „Weszli jako dodatek do konta rodziny Vance, o który poproszono przy otwieraniu konta.”
Usta Elaine otworzyły się, a potem zamknęły. „Konto?” powtórzyła, jakby to słowo było wulgarne.