Nauczycielka oskarżyła ucznia o kradzież przed całą klasą i zażądała pieniędzy od jego ojca, by „załatwić to po cichu” – ale nie wiedziała, że ojciec jest pułkownikiem.

Te słowa uderzyły z całą mocą.
Carmen opadła na krzesło. Jej pewność siebie zniknęła.
Uczniowie znów zaczęli szeptać – tym razem nie o Alejandro, ale o swojej nauczycielce.
Dyrektor wziął głęboki oddech.
– Pani López, do czasu wyjaśnienia sprawy, zwalnia panią z obowiązków.
Nie zaprotestowała.
Miguel położył uspokajającą dłoń na ramieniu syna. Alejandro stał teraz wyprostowany. Drżenie minęło.
Funkcjonariusze zabezpieczyli nagrania. Pułkownik podszedł do Miguela.
– Dobrze zrobiłeś, nie ulegając – powiedział cicho.
– Nie chciałem przysług – odparł Miguel. – Tylko sprawiedliwości.