Nauczycielka oskarżyła ucznia o kradzież przed całą klasą i zażądała pieniędzy od jego ojca, by „załatwić to po cichu” – ale nie wiedziała, że ojciec jest pułkownikiem.
– Miałeś wcześniejsze problemy z nauczycielką?
Alejandro zawahał się, po czym skinął głową.
Ciężkie westchnienie przetoczyło się przez klasę.
Javier znów zwrócił się do Carmen.
– Czy sugerowała pani ojcu, że przyniesienie gotówki uchroni go przed wezwaniem policji?
Zawahała się.
– Chciałam tylko uniknąć scen…
– To pani stworzyła tę scenę, oskarżając kogoś bez dowodów – odparł.
Jeden z funkcjonariuszy zamknął notes.
– Na tę chwilę nie ma żadnych dowodów łączących Alejandro Garcíę z kradzieżą – oświadczył formalnie. – Istnieją jednak poważne zastrzeżenia co do publicznego przeszukania nieletniego na oczach kolegów z klasy.