Nigdy nie powiedziałam mężowi, że jestem właścicielką imperium wartego pięć miliardów dolarów

Elena podeszła do niego po raz ostatni.

„Byłam twoją żoną. Byłam twoim wsparciem. Byłam twoją drabiną. Ale już nią nie jestem”.

Zdjęła obrączkę i położyła ją na stole.

„Jutro otrzymasz dokumenty rozwodowe”.

Po czym odwróciła się i ruszyła w stronę wyjścia. Ludzie instynktownie się rozstąpili.

Po raz pierwszy Elena szła prosto, nie cofając się przed nikim.

Za nią Mihai został bez niczego. Bez pozycji. Bez szacunku. Bez imperium, którym, jak mu się zdawało, dowodził.

A Elena?

Elena odzyskała swoje życie.