Dona Rosa znów zaczęła sadzić kwiaty w ogrodach. Po raz pierwszy od lat wokół dużego domu zakwitły róże.
Pułkownik, początkowo niechętny, zaczął towarzyszyć Marianie na jarmarkach w sąsiednich miejscowościach. Odkrył, że ma talent do negocjacji. Że jej słodki głos potrafi być stanowczy, gdy zajdzie taka potrzeba. Że jej obecność budziła zaufanie.
Pieniądze zaczęły stopniowo napływać.
To nie był natychmiastowy los. To było coś bardziej trwałego: stabilność.