Ojciec oddał swoją 19-letnią córkę, aby uregulować dług u najzimniejsz
Opowiadała o lekcjach muzyki, które udzielała we wsi. O umiejętnościach kobiet w hafcie i koronkarstwie. O ziemi na tyłach farmy, którą można było wykorzystać do uprawy ziół, suszenia kwiatów i produkcji naturalnie barwionych tkanin.
Santa Esperança może stać się czymś więcej niż tylko hodowlą bydła i bawełny. Może stać się źródłem pracy dla wszystkich. Może stać się przyszłością.
Pułkownik milczał przez kilka minut.
Potem wstał.
No to spróbujmy.
To był pierwszy raz, kiedy powiedzieli „chodźmy”.
W kolejnych miesiącach gospodarstwo zaczęło się zmieniać.
Mariana zorganizowała kobiety w regionie. Nauczyła je nowych technik szycia. Przekształciły starą szopę w warsztat. Wytwarzały haftowane narzuty, delikatne koronki i tkaniny barwione indygo i korą drzewną.