Ona czekała

Rozdział 2: Czekanie

Na początku myślała, że ​​to żart.

Potem pomyślała, że ​​to chwilowe.

Potem pomyślała… może jest w niebezpieczeństwie.

Dni zamieniły się w tygodnie.

Tygodnie zamieniły się w miesiące.

Miesiące zamieniły się w lata.

Ale ona nigdy nie przestawała przychodzić.

Każdej nocy, o tej samej porze. Na tej samej ławce.

Telefon zawsze w dłoni… ta ostatnia wiadomość wciąż nieprzeczytana.

„Już prawie jestem”.

Tylko tyle było napisane.

Trzy lata.

Wciąż nieprzeczytana.