„PANI, TEN PIERŚCIEŃ JEST DOKŁADNIE JAK MOJEJ MAMY”: DZIEWCZYNA

—Tak, proszę pani. Moja mama mówi, żeby tego nie używać, bo to bardzo ważne. Ale to dokładnie to samo.

Niemożliwe. Ten pierścionek był zrobiony na zamówienie. Na świecie były tylko dwa takie: jeden dla niej i drugi, który zrobiła z wisiorka w dniu narodzin swojej córki, Arabelli.

Doña Regina nagle wstała.

—Zabierz mnie do mamy. Natychmiast.

Wsiedli do swojego luksusowego SUV-a i zostawili za sobą nowoczesne aleje Zapopanu. Kilka minut później wjechali w wąskie uliczki zmarginalizowanej dzielnicy na obrzeżach miasta.

Zatrzymali się przed małym domkiem zbudowanym z blachy i drewna.