„Jest, proszę pani” – powiedziała dziewczynka. „Mamo! Mamy gościa!”
Weszła Doña Regina. Podłoga była ziemna. W kącie, na słomianej macie, kaszlała bardzo chuda kobieta.
„Jest, proszę pani” – powiedziała dziewczynka. „Mamo! Mamy gościa!”
Weszła Doña Regina. Podłoga była ziemna. W kącie, na słomianej macie, kaszlała bardzo chuda kobieta.
„Kto tam, Lupito?” zapytała słabym głosem.
Doña Regina była bezpośrednia.
—Pierścionek. Pokaż mi go.