Wzięłam głęboki oddech i odpowiedziałam:
„Możemy spróbować być dwojgiem nowych ludzi, a nie naprawiać to, co umarło”.
I wtedy zrozumiałem:
To nie karma go sprowadziła z powrotem.
Ale Bóg pokazał mi, że czasami ból nie przychodzi po to, by cię zniszczyć, ale by cię obudzić.
I ja… się obudziłem.