Po tym, jak moje mieszkanie się zawaliło, poszedłem do córki i poprosiłem ją, żeby na jakiś czas u mnie zamieszkała

Spojrzałam na niego ze łzami w oczach i poczułam, że Bóg wyciągnął do mnie rękę w tygodniu, w którym wszystko wydawało się stracone.

Mój dom może i się zawalił, ale moje życie nie.

Bo czasami prawdziwa rodzina to nie ta, która zamyka przed tobą drzwi.

To ta, która je przed tobą otwiera.