„Zeznania Emily w Pani sprawie rozwodowej udokumentowały rozmowy na temat planowania finansowego, które pokrywają się z informacjami, które znaleźliśmy w innych sprawach. Potrzebujemy jej, aby zidentyfikowała głosy na nagraniach, które uzyskaliśmy, i potwierdziła szczegóły dotyczące spotkań dotyczących planowania finansowego, w których uczestniczyła”.
Tego wieczoru spotkałem się z Emily, aby wyjaśnić, że detektyw chciał ją przesłuchać w sprawie działalności dziadka Roberta, ale tym razem w ramach śledztwa kryminalnego, a nie w ramach naszej rodzinnej sprawy rozwodowej.
„Emily, wygląda na to, że dziadek Robert i Sharon nie tylko ukrywali przede mną pieniądze. Mogli również pomagać innym mężczyznom ukrywać pieniądze przed ich żonami”.
„Jak w biznesie polegającym na zamawianiu babci?”
Coś w tym stylu. Policja uważa, że nauczyli innych mężów, jak przekazywać pieniądze, żeby ich żony nie mogły ich znaleźć. A potem płacono im za pomoc w kradzieży.
Emily przetworzyła te informacje z moralną jasnością, którą zawsze okazywała w obliczu niestosownego zachowania dorosłych, urągającego wszelkim rozsądnym standardom.
„Więc dziadek Robert nie był niemiły tylko dla ciebie, był niemiły dla wielu babć”.
„Właśnie tego próbuje się dowiedzieć policja”.
„Więc chcę pomóc im zapobiec nękaniu kolejnych babć”.