Trzy dni później detektyw Rodriguez przybył do naszego domu ze sprzętem nagrywającym i zdjęciami, które miały pomóc Emily zidentyfikować osoby, które widziała na spotkaniach planistycznych Roberta. Emily podeszła do przesłuchania z tą samą rzeczową precyzją, z jaką składała swoje pierwsze zeznania w sądzie.
„Emily, odtworzę kilka nagrań audio i chciałabym, żebyś powiedziała mi, czy rozpoznajesz któryś z głosów”.
Pierwsze nagranie ewidentnie należało do Roberta, który omawiał strategie transferu majątku z kimś, kto mówił charakterystycznym tonem i doborem słów Sharon.
„To dziadek Robert i Sharon rozmawiają o przelewaniu pieniędzy na różne konta bankowe, żeby kobiety ich nie znalazły” – powiedziała Emily.
„Emily, skąd masz pewność, że to Sharon?”
„Bo mówi bardzo szybko, kiedy ekscytuje się sprawami finansowymi i zawsze mówi »absolutnie«, kiedy się z czymś zgadza. Poza tym, wiele razy widziałem, jak rozmawia z dziadkiem”.
Detektyw Rodriguez odtworzył kilka kolejnych nagrań, które zawierały rozmowy o ukrywaniu majątku, fałszowaniu dokumentów finansowych i instruowaniu mężów, jak przedstawiać żony jako niekompetentne lub niezrównoważone psychicznie podczas postępowania rozwodowego.
„Emily, czy słyszysz na tych nagraniach, że mówią o rodzinach innych niż twoja?”
„Tak. Wymieniają takie imiona jak Margaret, Patricia i Susan. Sharon mówi, że pomaga ich mężom chronić inwestycje przed podejrzanymi żonami”.
„Czy widziała pani kiedyś innych mężczyzn przychodzących do pani domu na spotkania z dziadkiem Robertem i Sharon?”
„Tak. Pamiętam trzech różnych mężczyzn, którzy przyszli na spotkania. Wszyscy wyglądali na zmartwionych i według nich ich żony sprawiały problemy, zadając pytania o pieniądze”.
Detektyw Rodriguez pokazał Emily zdjęcia mężczyzn podejrzanych o udział w oszustwie. Emily rozpoznała dwóch z nich jako gości w naszym domu na kilka miesięcy przed złożeniem przez Roberta pozwu o rozwód.
„Pani Gillian” – powiedział detektyw Rodriguez po zakończeniu przesłuchania Emily – „zeznania pani wnuczki potwierdzają dowody, którymi dysponujemy”.