Zjednoczeni stawiliśmy czoła powolnej i trudnej pracy nad wspólnym leczeniem ran. Nie było łatwo, ale nasza miłość, odporność i radość z wychowywania Callie i Jessiki stały się naszym kotwicą. Razem odbudowaliśmy to, co niemal zostało utracone, ucząc się, że przebaczenie, zrozumienie i wspólne zaangażowanie mogą uleczyć nawet najgłębsze rany. Nasza rodzina, kiedyś rozdarta, zaczęła na nowo kwitnąć, silniejsza dzięki próbom, które przeszliśmy.
Pojechałem do szpitala, aby odebrać moją żonę i nasze nowo narodzone