Położyli mi na brzuchu papiery rozwodowe, kiedy wciąż krwawiłam po 18 godzinach porodu

Spojrzałem na Klarę.
— Jutro… zaczynamy.

Nie z nienawiścią.

Nie ze ślepą zemstą.

Ale ze sprawiedliwością.

I z siłą kobiety, której nikt nie powinien lekceważyć.