Spojrzałem na Klarę.
— Jutro… zaczynamy.
Nie z nienawiścią.
Nie ze ślepą zemstą.
Ale ze sprawiedliwością.
I z siłą kobiety, której nikt nie powinien lekceważyć.
Spojrzałem na Klarę.
— Jutro… zaczynamy.
Nie z nienawiścią.
Nie ze ślepą zemstą.
Ale ze sprawiedliwością.
I z siłą kobiety, której nikt nie powinien lekceważyć.