—Poza tym jestem niepełnoletnia. Jeśli spróbujesz nas eksmitować, opieka społeczna zbada, dlaczego porzuciłaś dwójkę dzieci bez środków do życia.
Cisza.
Wiatr poruszył liśćmi bazylii.
—Poza tym jestem niepełnoletnia. Jeśli spróbujesz nas eksmitować, opieka społeczna zbada, dlaczego porzuciłaś dwójkę dzieci bez środków do życia.
Cisza.
Wiatr poruszył liśćmi bazylii.
Raúl zrozumiał, że dziecko nie było słabe.
To było niebezpieczne.
„To jeszcze nie koniec” – warknął, zanim wsiadł do samochodu.
Kiedy kurz opadł, Sofia przytuliła brata.
—Czy wygraliśmy?