Porzucone przez ojczyma, cudowne dziecko przekształciło dom w farmę

—Dopiero zaczęliśmy.

Następne lata były kontrolowaną eksplozją.

Zróżnicował swoje produkty: ekologiczny miód, jaja z wolnego wybiegu, eksperymentalne kakao.

Stworzył markę.

Nazwa: „Zielone Królestwo”.

Ta sama gra, którą wymyślono, aby chronić Sofię… stała się teraz zarejestrowaną spółką.

W wieku siedemnastu lat eksportował do trzech miast.

Gdy miał dwadzieścia lat, do jego drzwi zapukali inwestorzy.

Nie sprzedało się.