“Powiedz mi kod PIN na karcie, moja mama jest w sklepie, chce kupić telefon”

Zrobiłem pierwszą prostą rzecz: zablokowałem kartę.

Potem zmieniłem wszystkie hasła. Do karty, konta, aplikacji, e-maila. Do wszystkiego.

Po tym zadzwoniłem do banku i poprosiłem o nową kartę, którą mogłem odebrać osobiście. Bez autoryzacji. Bez dostępu dla nikogo innego.

Rozłączyłem się i zrobiłem sobie kawę. Wypiłam powoli, bez pośpiechu, po raz pierwszy od dawna.

Po około godzinie telefon zaczął wibrować. Raz. Dwa. Dziesięć razy.

Teściowa.

— Co ty zrobiłaś?! Karta nie działa! Jestem przy kasie! Robisz ze mnie idiotkę!

A potem mąż.

— Zwariowałaś?! Czemu karta nie działa?! Moja mama tu jest, wszyscy na nią patrzą!

Położyłam telefon na stole i nie odebrałam. Kilka minut później wrócił do domu wściekły, czerwony na twarzy, krzycząc z korytarza.

— Co ty zrobiłeś, człowieku?!