„Larisa, dlaczego waha się Pani i krzywi? Już rozmawiałam z sąsiadką: mówi, że jej syn Grigorij bardzo Panią lubi. Jest gotowy adoptować Nikitę!” – oznajmiła Nina. Ona i sąsiadka postanowiły połączyć dwie samotne osoby.
„Dziękuję, naprawdę, za próbę pomocy, ale czy to nie wszystko zbyt szybko? Nie lubię nachalnych mężczyzn…”
„Kto pierwszy, ten lepszy! To dobrze, że Grigorij jest taki zdecydowany. Przeprowadź się do niego i zamieszkajcie razem, a może rzeczywiście poprosi Panią o rękę i rozwiąże problemy finansowe. Dacie mu szansę wyprowadzić się z domu matki. Będziecie mieszkać w swoim mieszkaniu, ale z jego pensją” – nalegała Nina, a Larisa w końcu się zgodziła: