Serce, które pamięta”

Każdy dzień był pożyczony.

Każdy oddech — niepewny.


Aż pojawiła się nadzieja.

Telefon w środku nocy.

„Mamy serce.”


Nie znała dawcy.

Nigdy nie miała poznać.

Takie były zasady.


Operacja trwała wiele godzin.

Granica między życiem a śmiercią była cienka jak nigdy wcześniej.

Ale przeżyła.


Nowe życie zaczęło się powoli.

Rehabilitacja.
Pierwsze kroki.
Pierwszy głęboki oddech bez bólu.