„On miał dziewczynę…” — powiedziała matka.
Serce Julii ścisnęło się.
„Bardzo ją kochał.”
I wtedy coś się zmieniło.
Sny stały się wyraźniejsze.
Widziała ją.
Śmiejącą się.
Żywą.
A obok niej… jego.
Julia wiedziała, co musi zrobić.
Znalazła ją.
Siedziała sama w kawiarni.
Patrzyła w pustkę.
Julia podeszła.
Serce biło jak szalone.