Zamknęła oczy.
Położyła dłoń na sercu.
„Dziękuję…” — wyszeptała.
Wiatr był ciepły.
A serce…
biło spokojnie.
Jakby też w końcu znalazło spokój.
Zamknęła oczy.
Położyła dłoń na sercu.
„Dziękuję…” — wyszeptała.
Wiatr był ciepły.
A serce…
biło spokojnie.
Jakby też w końcu znalazło spokój.