„Spakuj swoje rzeczy” – rozkazała moja teściowa
Vivian straciła całą swoją władzę. Sienna przyznała się do winy. Kieran zniknął.
Trzy miesiące później urodziłam zdrową córeczkę, Grace.
Nie dla zemsty, lecz sama łaska mnie ocaliła.
Z pomocą moich braci odbudowałam swoje życie, założyłam dochodową firmę pomagającą kobietom uwolnić się z toksycznych małżeństw i uznano moje własne osiągnięcia.
Lata później znów zobaczyłam Kierana – zmęczonego, pokonanego, niewidocznego. Nie czułam nic poza spokojem. Odeszłam, nie oglądając się za siebie.
Ten rozdział został zamknięty.