Syn milionera zawsze oblał egzaminy, dopóki jego gospodyni nie odkryła w nim niesamowitego talentu

— Co tu się dzieje? — zapytał chłodno.

Ionuț zaczął. — Uczę się… z Cătăliną.

Ojciec spojrzał ze zdziwieniem na gospodynię, ale ta zachowała spokój. — Tylko trochę mu pomagam, proszę pana.

— A myślisz, że pokojówka wie więcej niż nauczyciele, którym płacą tysiące lei?

Pogardliwy ton wypełnił salę. Ale kiedy spojrzał na tablicę, zobaczył zadania rozwiązane bezbłędnie. W rogu arkusza widniał staranny charakter pisma jego syna.

— Sam to zrobiłeś? — zapytał z niedowierzaniem.

— Z pomocą Cătăliny, tak.

Po raz pierwszy Oprea zamilkł. W kolejnych tygodniach oceny Ionuța zaczęły rosnąć. Nauczyciele byli zdumieni. Dziecko, które ledwo rozumiało podstawowe pojęcia, teraz tłumaczyło je innym.