„Ten klejnot należy do mojej córki!” krzyknęła milionerka, gdy zobaczyła go na ręce służącej…

Elena zaczęła cicho płakać. Każda łza spadała jak świadectwo bólu, który nosiła w sobie zbyt długo.

— Czy miała pani… czy miała pani małą bliznę na ramieniu, jak gwiazda? — zapytała ledwo słyszalnym głosem.

Rosa spojrzała zaskoczona. Zdjęła bluzkę z jednego ramienia, odsłaniając tam małą bliznę.

Elena zakryła usta dłonią i wybuchnęła płaczem. Nie było już wątpliwości.

Rosa stała nieruchomo, nie rozumiejąc.

— Co się dzieje, proszę pani? — zapytała przestraszona.

Elena wstała, podeszła bliżej i wyszeptała przez łzy:

— Jesteś moją córką, Roso… Straciłam z oczu ciebie w noc pożaru. Myślałam, że nie żyjesz.

Rosa zamarła. Jej oczy napełniły się łzami, ale ciało odmówiło reakcji.