„Tylko sprawdzam saldo” – powiedziała 90-latka. Milioner prychnął

— Czy jest jeszcze coś, czego pani sobie życzy, pani Popescu?

Elena znów się uśmiechnęła.

— Tak. Chciałabym przekazać 200 000 zl na dom opieki w moim sektorze. I kolejne 100 000 zl na stypendium dla dzieci z ubogich rodzin.

Za nim ktoś zaczął klaskać. Potem ktoś inny. Po kilku sekundach cały bank wybuchnął aplauzem.

Victor odsunął się, pozwalając jej przejść. Gdy Elena ruszyła w stronę wyjścia, zebrał się na odwagę.

„Proszę pani… Przepraszam” — powiedział cicho.

Elena zatrzymała się i spojrzała na niego łagodnie.

„Nie współczuj mi, młodzieńcze. Ale każdego oceniasz po pozorach”.

Po czym wyszła z banku powolnym, ale pewnym krokiem.