…i mnie nie zdradziła.
Pierwsze kilka miesięcy było trudnych. Andreea była cicha, wycofana. Budziła się przede mną i bez słowa zabierała się do pracy. Prała, gotowała, pomagała mi w ogrodzie. Uczyła się wszystkiego szybko, jakby chciała udowodnić, że na to zasługuje.
Sąsiedzi obserwowali nas przez płot. Niektóre kobiety unikały jej przy fontannie. Inne szeptały, gdy przechodziła na ulicy. Ale Andreea nigdy nie odpowiadała. Po prostu trzymała głowę wysoko.