Bianca przesunęła ręką po włosach.
„To nieprawda. Widział, jak wchodziła na krzesło. Sięgnęła po ozdobę, spadła i wszystko się przewróciło z nią.”
Ruby zaprzeczała głową, płacząc coraz głośniej.
„To nie ja. Nie zrobiłam tego!”
„Oczywiście, Nolan widział, prawda?”
Przytuliłam Ruby mocno.
„Dlaczego od razu wierzą jemu, a nie Ruby?”
Bianca się zaczerwieniła.
„Nie atakuj mojego syna. Nolan nigdy nie kłamie.”
Wyjęłam telefon i sfotografowałam Ruby: marker na czole, tabliczka na szyi.
Ojciec zmrużył oczy.
„Co ty robisz?”