W Wigilię, gdy byłam w pracy, moja rodzina oskarżyła moją siedmioletnią córkę o kłamstwo i okrutnie ją ukarała.

Bianca przesunęła ręką po włosach.

„To nieprawda. Widział, jak wchodziła na krzesło. Sięgnęła po ozdobę, spadła i wszystko się przewróciło z nią.”

Ruby zaprzeczała głową, płacząc coraz głośniej.

„To nie ja. Nie zrobiłam tego!”

„Oczywiście, Nolan widział, prawda?”

Przytuliłam Ruby mocno.

„Dlaczego od razu wierzą jemu, a nie Ruby?”

Bianca się zaczerwieniła.

„Nie atakuj mojego syna. Nolan nigdy nie kłamie.”

Wyjęłam telefon i sfotografowałam Ruby: marker na czole, tabliczka na szyi.

Ojciec zmrużył oczy.

„Co ty robisz?”