Zaginiony milioner, spadkobierca jednego z największych majątków kraju, był wciąż poszukiwany. Jego wspólnicy walczyli o jego imperium. Niektórzy odetchnęli z ulgą, wierząc, że nie żyje. Inni bali się jego powrotu. Nikt nie przypuszczał, że poszukiwany człowiek sadzi kukurydzę i naprawia dachy w zapomnianym zakątku świata.
Pewnej nocy region nawiedziła gwałtowna burza. Drzewo spadło na stodołę, uwięziając Mateo w środku. Laura krzyczała z rozpaczy. Andrés nie wahał się. Biegł przez deszcz, podnosił ciężkie kłody z siłą, która zdawała się pochodzić z innej epoki i zdołał wyciągnąć chłopca. W tej samej chwili coś w nim pękło.