Wybrałam używaną suknię ślubną. Ludzie się ze mnie naśmiewali, aż odezwała się matka pana młodego.

Pochwały płynęły od tych samych osób, które wcześniej szeptały.

Nie odpowiadałam.

Tego dnia przybyłam czując się mała, a odeszłam otoczona miłością.

To, co zaczęło się od oceniania, skończyło się poczuciem przynależności.

Nie znalazłam tylko sukni.

Znalazłam rodzinę