wydał swoją córkę za mąż

„Moja siostra znalazła mnie dzisiaj. Powiedziała mi, że jesteś kłamstwem. Powiedziała mi, że się ukrywasz. Że wykorzystujesz mnie – moją ciemność – żeby trzymać się w cieniu. Powiedz mi prawdę. Kim jesteś? I dlaczego jesteś w tej chacie z kobietą, za której zabranie ci zapłacono?”

Usłyszała, jak się porusza. Nie od niej, ale w jej kierunku. Uklęknął u jej stóp, jego kolana uderzyły o ubitą ziemię z głuchym łoskotem. Ujął jej dłonie w swoje. Drżały.

„Byłem lekarzem” – wyszeptał.

Zainab cofnęła się, ale on trzymał.

„W mieście, lata temu, wybuchła epidemia. Gorączka. Byłem młody, arogancki. Myślałem, że mogę wszystkich wyleczyć. Pracowałem, aż oszalałem. Popełniłem błąd, Zainab. Błąd w obliczeniach nalewki. Nie zabiłem obcej osoby. Zabiłem córkę gubernatora prowincji. Dziewczynę nie starszą od ciebie.”

Zainab poczuła, jak powietrze uchodzi z pokoju.

„Nie tylko pozbawili mnie tytułu” – kontynuował Yusha, a jego głos się załamał. „Spalili mój dom. Ogłosili mnie martwym dla świata. Stałem się żebrakiem, bo to był jedyny sposób, żeby zniknąć. Poszedłem do meczetu, żeby znaleźć sposób na powolną śmierć. Ale potem przyszedł twój ojciec. Mówił o córce, która była „bezużyteczna”. Córce, która była „przekleństwem”.

Przycisnął jej dłonie do twarzy. Poczuła wilgoć łez – nie swoich, ale jego.