Pijany kierowca przejechał przez znak stop na oblodzonej drodze i zderzył się z nią czołowo. Nigdy nie wrócił do domu. Caleb ma teraz półtora roku. Jest pełen energii, to taki dzieciak, który śmieje się z własnych żartów i wspina się na meble, jakby to była dyscyplina olimpijska. Są poranki, kiedy to on jest jedyną rzeczą, która ożywia dom.
Tego ranka odwiozłem Caleba do siostry, bo miałem zaplanowanych kilka prac hydraulicznych, jedną po drugiej. Po wyjściu pojechałem do pierwszej. Sąsiad skarżył się na przeciekającą rurę.