Wziąłem głęboki oddech i otarłem oczy, nie po to, żeby wyglądać na silnego, ale żeby widzieć wyraźnie. Irina wciąż stała obok mnie z wyrazem dezorientacji na twarzy.
— Chciałbym porozmawiać z recepcjonistką przez chwilę — powiedziałem jej spokojnie. W sprawie rezerwacji.
Skinęła głową i zaprowadziła mnie do środka. Po kilku minutach kierownik hotelu był już przy mnie. Mężczyzna po czterdziestce, o sztywnej uprzejmości.