Aby podziękować mi za luksusowe wakacje, które im kupiłem

— Pani Popescu, w czym problem?

— Nie ma problemu — powiedziałem. — Chcę tylko zmienić rezerwację.

Wyjąłem dowód osobisty i potwierdzenie płatności. Wszystko było na moje nazwisko. Każdy pokój. Każdy posiłek opłacony z góry. Każdy z siedmiu dni. Suma, która przyprawiła mnie o mdłości, kiedy za nią płaciłem: ponad 28 000 lei.

— Proszę anulować dostęp wszystkich moich gości do luksusowego apartamentu — powiedziałem powoli. — I przygotować dla mnie prosty pokój. Tylko dla mnie.

Kierownik mrugnął dwa razy.

— Jasne, proszę pani.

Nie minęło nawet pięć minut.

Winda nagle się otworzyła i pierwszy pojawił się Andriej, czerwony na twarzy. Za nim Elena i Cristina nerwowo gestykulowały.

— Co pan zrobił?! — krzyknął Andriej. — Karty już nie działają!

W holu zapadła cisza.