Ana wyszła wynieść śmieci

…W fotelu, ukryte pod gąbką i ściereczką, znajdowały się grube pakunki, ciasno zawiązane taśmą klejącą.

Ana zakryła usta dłonią.

— Mihai… co to jest?

Ostrożnie otworzył jeden z pakunków. Z wnętrza wysypały się stosy banknotów.

Leje. Tylko leje.

Banknoty 100 i 200, starannie zawiązane.

Obie pozostały nieruchome.