ANIOŁ Z ALEI, KTÓRY PRZYWRÓCIŁ MI ŻYCIE

Dziś, za każdym razem, gdy widzę kogoś na ulicy, zatrzymuję się. Nie z litości, ale z szacunku. Bo nigdy nie wiadomo, czy ten człowiek, którego świat ignoruje, to jedyny, który widzi zagrożenie na twoich oczach.

Myślisz, że każdy z nas ma anioła stróża, który przebiera się za to, czego najbardziej się boimy lub ignorujemy? Daj znać w komentarzach. Nie idź przez życie z zamkniętymi oczami.