— Trochę ci to zajęło.
Piotr spuścił wzrok.
— Przepraszam.
— Trochę ci to zajęło.
Piotr spuścił wzrok.
— Przepraszam.
Anna patrzyła na niego przez chwilę. W jego twarzy było coś nowego — niepewność, ale też szczerość.
Nie była pewna, czy wszystko naprawdę się zmieni. Ludzie rzadko zmieniają się z dnia na dzień.
Ale po raz pierwszy od dawna miała wrażenie, że Piotr naprawdę ją słucha.
I może właśnie od tego zaczynają się wszystkie zmiany.