Biedna dziewczyna, spóźniona do szkoły, znajduje nieprzytomne dziecko

Kolejne godziny toczyły się niczym wicher przesłuchań i rewelacji. Patricia, siedząc w małym szpitalnym gabinecie, z zabandażowanymi dłońmi, drżała nad szklanką wody, ledwo ją łykając. Naprzeciwko niej dr Daniel Acosta, ojciec Benjamina, słuchał jej relacji po raz trzeci, podczas gdy policjanci robili notatki. „Słyszałem płacz, kiedy przejeżdżałem, to wszystko”. „A potem?” – zapytał najmłodszy policjant, Lucas Mendoza, sceptycznie. „Samochód stał w pełnym słońcu, wszystkie okna zamknięte, nikogo w pobliżu” – odpowiedziała Patricia zmęczonym, ale stanowczym głosem. „Próbowałam wezwać pomoc… wtedy zrozumiałam, jak pilna jest ta sytuacja”.

Doktor Acosta przetarł twarz dłonią, wyczerpany. Stan jego syna był stabilny, leczono go z powodu hipertermii, ale okoliczności stawały się coraz bardziej niejasne. „Dziś rano moja żona Elena zostawiła Benjamina z nianią” – wyjaśnił, a jego głos lekko się załamał. „Teresa Morales. Trzy miesiące z nami, nienaganne referencje. Kiedy zadzwoniłem do domu po przyjęciu chłopca, nikt nie odebrał”.

Policjanci wymienili spojrzenia. „Kradzież mercedesa zgłoszono godzinę temu” – zeznał Mendoza. „Pani Acosta zauważyła, że ​​tylne drzwi zostały wyważone. Niania zniknęła, podobnie jak biżuteria i dokumenty”.