Patricia słuchała, próbując poskładać wszystko w całość. Czy niania próbowała porwać dziecko? To dlaczego porzuciła je w samochodzie? Coś mi tu nie pasowało. „Panie doktorze” – odważyła się rzucić Patricia – „czy mogę pana o coś zapytać?” Skinął głową. „Samochód, w którym znalazłem Benjamina, był zamknięty od środka, jakby chcieli się upewnić, że nikt go stamtąd nie wyciągnie”.
Znów zapadła cisza. Doktor Acosta zbladł. „Zamki w moim Mercedesie są automatyczne” – mruknął. „Aktywują się tylko kluczykiem lub pilotem”. „Musimy odzyskać nagranie z monitoringu. Natychmiast” – dodał Mendoza, wyciągając telefon.