Biedna dziewczynka z dzieckiem zasypia na ramieniu prezesa firmy w samolocie, ale budzi się zszokowana, gdy ten…

„Przyszedłem porozmawiać przed jutrem”.

„Jeśli przyszedłeś tu, żeby mi powiedzieć, że nie pasuję na twój ślub…”

„Przyszłam przeprosić” – przerwała Carmen.

Rachel zamarła.

Dwa lata wcześniej, kiedy Rachel ogłosiła ciążę, Carmen nazwała ją nieodpowiedzialną. Powiedziała, że ​​rujnuje sobie życie.

„Powiedziałam straszne rzeczy” – przyznała Carmen. „Ale ty o czymś nie wiedziałaś”.

Rachel czekała.

„Ja też byłam w ciąży” – powiedziała cicho Carmen. „Staraliśmy się z Michaelem od miesięcy. Kiedy dowiedziałam się o tobie, byłam zazdrosna. Wściekła. Straciłam dziecko dwa tygodnie po naszej kłótni”.

Rachel poczuła, że ​​pokój się zmienił.

„Zakopałam się w pracy i planowaniu ślubu, zamiast do ciebie zadzwonić” – powiedziała Carmen. „Przez dwa lata miałam do ciebie żal o coś, co nie było twoją winą”.

Rachel sięgnęła po dłoń siostry.

„Przepraszam bardzo” – wyszeptała.

„To nie wszystko” – kontynuowała Carmen. „Wczoraj dzwonił do mnie jakiś mężczyzna. Próbował się z tobą skontaktować”.

Serce Rachel stanęło.

„James Whitmore.”

„Rozmawiałaś z nim?” zapytała Rachel.

„Poprosił o spotkanie. Powiedział, że doszło do nieporozumienia. Rachel… powiedział, że jest w tobie zakochany.”

„To niemożliwe” – powiedziała Rachel. „Znamy się od kilku godzin”.

„Tak mu powiedziałam” – odpowiedziała Carmen. „Ale opisał każdy szczegół waszej rozmowy. Nie mówił o sprawie charytatywnej. Mówił o tobie”.

Rachel ciężko usiadła.

„Program mieszkaniowy?” – zapytała.

„To też wyjaśnił” – powiedziała Carmen. „Powiedział, że nie powiedział ci, kim jest, bo nie chciał, żebyś pomyślała, że ​​kupuje twoje uczucia”.