Biedna dziewczynka z dzieckiem zasypia na ramieniu prezesa firmy w samolocie, ale budzi się zszokowana, gdy ten…

Spojrzenie Carmen złagodniało. „Zostawię was dwoje z tym.”

W miarę upływu wieczoru James pozostawał przy Rachel, bez zaborczości, bez dystansu. Przedstawiał ją po prostu jako „Rachel”, bez zastrzeżeń i wyjaśnień. Kiedy goście zadawali grzeczne pytania, pozwalał jej odpowiadać za siebie.

Później, gdy przyjęcie się przejaśniło, a muzyka ucichła, wyszli na taras hotelowy. Październikowe powietrze było chłodne, ale stabilne.

„Nie mogę obiecać, że nasze światy się nie zderzą” – powiedziała Rachel. „Ty żyjesz w salach konferencyjnych i na konferencjach prasowych. Ja mieszkam w jednopokojowym mieszkaniu z łuszczącą się farbą”.

„Mój świat zaczął się w jednopokojowym mieszkaniu z łuszczącą się farbą” – odpowiedział James. „Przeprowadziliśmy się do mieszkania komunalnego, kiedy miałem 9 lat. Nie zapomniałem”.

„A co jeśli to nie zadziała?” zapytała.

„Wtedy rozstaniemy się szczerze” – powiedział. „Ale wolałbym zaryzykować, niż odejść, bo się baliśmy”.